Oszustwo przedsiębiorcy, firmy czy spółki prowadzącej działalność gospodarczą

Oszustwo przedsiębiorcy, firmy czy spółki prowadzącej działalność gospodarczą

Prowadzenie działalności gospodarczej w ramach wolnego rynku wiąże się z wieloma konsekwencjami także negatywnymi. Koniunktura nie zawsze jest przecież stabilna, działalność uzależniona od sił przyrody czy zmiany na rynku walutowym to normalne konsekwencje ryzyka gospodarczego, z którymi każdy prowadzący dzielność gospodarczą musi się liczyć. Sam fakt rozpoczęcia działalności gospodarczej nie warunkuje sukcesu gospodarczego i trudno wymagać by inne istniejące na rynku spółki były podporządkowane interesom oskarżonych. Jest przecież rzeczą oczywistą, że podstawowym celem prowadzenia działalności gospodarczej jest osiąganie zysku i korzyści majątkowych. Gdy oskarżony angażuje się w działalność gospodarczą, w ramach której środki pozyskiwane od pokrzywdzonych wykorzystywane były zgodnie z ich przeznaczeniem i do tych celów, które miały generować zysk, świadczy o tym, że zamiarem oskarżonego nie może być ich wyłudzenie. Utrzymanie zakładu w ruchu i prowadzenie produkcji jest konieczne do generowania dochodów niezbędnych do regulowania zobowiązań.

Nie jest rolą sądu orzekającego w sprawie o oszustwo czy wyłudzenie ocenianie trafności decyzji podejmowanych przez podmioty gospodarcze i ustalanie, czy ich trudności były wynikiem zdarzeń losowych, uwarunkowań rynkowych - kryzysów, dekoniunktury, wadliwego planowania, błędnej oceny ryzyka, czy też zwykłej nieudolności. Nie ulega jednak żadnej wątpliwości, że prowadzenie działalności gospodarczej zawsze wiąże się z pewnym ryzykiem, a takie sytuacje, jak brak płynności finansowej, trudności w regulowaniu zobowiązań, a nawet upadłość i postawienie przedsiębiorstwa w stan likwidacji są jej zwykłymi elementami, choć wywołującymi negatywne skutki dla innych podmiotów. Penalizacja tego rodzaju zachowań i rozpatrywanie ich w kategoriach oszustwa, o którym mowa w art. 286 § 1 KK nie znajduje oparcia w treści tego przepisu.

Nie każde niekorzystne rozporządzenie mieniem jest wynikiem oszustwa, ale częstokroć jest wynikiem ryzyka gospodarczego i splotu niekorzystnych okoliczności, za jakie przedsiębiorcy nie  mogą odpowiadać. Działanie, gdy ktoś sam tworzy ryzykowną sytuację gospodarczą i finansową, w wyniku której traci swój majątek w wyniku gry gospodarczej, nie jest tożsame z byciem ofiarą oszustwa.  Wprowadzenie w błąd pokrzywdzonych nie może polegać tylko na tym, że przedsiębiorca podjął czynności mające na celu rozpoczęcie i utrzymanie działalności gospodarczej, w ramach której składał zamówienia i zawierał umowy. Tego rodzaju działania, które są zwykłym przejawem prowadzenia działalności gospodarczej, nie noszą cech wprowadzenia w błąd. Nadawanie im odmiennego znaczenia prowadziłoby przecież do odpowiedzialności karnej wszystkich, którzy prowadząc działalność gospodarczą popadli w długi, których nie potrafią spłacić.

Dla dokonania oceny karnoprawnej konieczne niekiedy może być „rozbicie” całej umowy na poszczególne wynikające z niej zobowiązania, z których tylko niektóre stanowić będą niekorzystne rozporządzenie mieniem.

W doktrynie i orzecznictwie występuje zgodne stanowisko, że sam fakt zadłużenia nie może decydować o zamiarze wyłudzenia, a dopiero powiązanie różnych okoliczności związanych z zawieraniem umów, może pozwolić na wyprowadzenie wniosków o zamiarze oskarżonego (zob. np. A.Marek. Komentarz do art. 286 Kodeksu karnego, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 maja 1997 r., II KKN 64/97; wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 29 kwietnia 1999 r., II AKa 48/99, Biul. Prok. Apel. rok 1999 r., nr 8). Sam fakt zawierania kolejnych umów przez osobę prowadzącą działalność gospodarczą, wobec której nawet toczą się już wcześniejsze postępowania egzekucyjne, nie może być utożsamiany z działaniem takiej osoby w celu oszukania nowych kontrahentów, jeżeli inne elementy zachowania takiej osoby nie wskazują na taki zamiar. Prowadziłoby to do niczym nieuzasadnionego poglądu, iż osoba taka nie powinna zaciągać już nowych zobowiązań, wobec niespłacenia dotychczasowych, a co za tym idzie do jej eliminacji z życia gospodarczego.

Kontrahent transakcji dwustronnej nie ma obowiązku ujawniania sytuacji materialnej swojej firmy drugiej stronie kontraktu tak długo, dopóki przy zachowaniu reguł obowiązujących w danej sferze obrotu, które znane są drugiej stronie umowy, posiada faktyczną możliwość realizacji przyjętego na siebie umownie zobowiązania w dacie jego powstania. W przeciwnym wypadku, gdy sytuacja majątkowa podmiotu będącego stroną umowy jest trudna, zwłaszcza gdy istnieją podstawy do twierdzenia, iż nie posiada on płynności finansowej, niepoinformowanie kontrahenta o tej sytuacji stanowi zatajenie informacji o faktycznej sytuacji finansowej i prowadzi do powstania błędnego wyobrażenia drugiej strony umowy o możliwościach finansowych.

Jeżeli zważy się, iż przedmiotem ochrony występku stypizowanego w art. 286 § 1 KK jest mienie i to w szerokim tego słowa znaczeniu, to nie da się skutecznie obronić tezy, że nieuiszczenie zapłaty za wykonanie usługi, dokonanej w wyniku zawarcia umowy, nie stanowi niekorzystnego rozporządzenia mieniem w rozumieniu art. 286 § 1 KK, gdy dochodzi do tego w wyniku zrealizowania przez sprawcę czynności oszukańczych polegających na wprowadzeniu w błąd, wyzyskaniu błędu lub wyzyskaniu niezdolności do należytego podejmowania przedsiębranego działania osoby, na którą te zachowania są skierowane., na którą te zachowania są skierowane.

W przypadku jakichkolwiek pytań bądź wątpliwości, pozostajemy do Państwa dyspozycji, prosimy przejść do zakładki kontakt.

Z wyrazami szacunku.

Dodaj komentarz