Kolizja czy wypadek drogowy z powodu naruszenia zasady ograniczonego zaufania w ruchu drogowym

Kolizja czy wypadek drogowy z powodu naruszenia zasady ograniczonego zaufania w ruchu drogowym

Art. 4 ustawa prawo o ruchu drogowym nie wprowadza zasady nieufności do uczestników ruchu, ale zakłada przestrzeganie przez nich przepisów ruchu drogowego. Stąd też utrata zaufania obligująca do zachowania szczególnej ostrożności musi wynikać z konkretnych okoliczności wskazujących na realne zagrożenie ze strony uczestnika ruchu przez jego nieprawidłowe zachowanie. Ponadto okoliczności te muszą być oceniane stosownie do warunków, w jakich ruch się odbywa. W warunkach ruchu miejskiego ocena tych okoliczności nie może zostać oderwana od specyfiki tego ruchu wynikającej z jego natężenia i dynamiki zmian sytuacji na drodze. W takich warunkach możliwość przewidywania nieprawidłowego zachowania innych uczestników ruchu jest znacznie ograniczona. Należy też uwzględnić konieczność zachowania płynności ruchu miejskiego i niestwarzania zagrożenia niespodziewaną reakcją dla innych uczestników ruchu.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego wyrażono pogląd, że nałożenie na uczestnika ruchu drogowego obowiązku przewidzenia wszystkich, nawet najbardziej irracjonalnych zachowań innych uczestników ruchu, prowadziłoby w prostej linii do jego sparaliżowania. Nie można przy tym, dla uzasadnienia stanowiska przeciwnego, odwołać się do zasady ograniczonego zaufania przewidzianej w art. 4 ustawy prawo o ruchu drogowym, który obliguje do uwzględnienia nieprawidłowych zachowań innych uczestników ruchu jedynie wtedy, gdy okoliczności wskazują na możliwość innego zachowania niż przewidziane przepisami tej ustawy (wyrok SN z dnia 19 października 2005 r. IV KK 244/05, Biuletyn Prawa Karnego rok 2005, nr 10, poz. 1.2.1.).

Kierujący zawsze powinien dostosować prędkość pojazdu do drogi hamowania niezbędnej do zatrzymania, gdy np. omija autobus miejski stojący na przystanku, gdyż musi być przygotowany na ewentualne wejście pieszego na jezdnię zza tego pojazdu. Tak szerokie stosowanie zasady ograniczonego zaufania wprowadza zasadę bezwzględnej nieufności. Dlatego też wypowiadany pogląd, że zasada ograniczonego zaufania ma zastosowanie z uwagi na szczególną uzasadnioną doświadczeniem życiowym sytuację, obejmującą np. stojący na przystanku autobus (por. uchwałę pełnego składu Izby Karnej SN z dnia 28 II 2975 r. V KZP 2/74, OSNKW rok 1975, z. 3-4, poz. 33, teza 6, R.A. Stefański: Ustawa prawo o ruchu drogowym. Komentarz, Warszawa 2003, s. 209 i n.), trzeba opatrzyć komentarzem, że ocena naruszenia tej zasady powinna uwzględniać konkretne okoliczności, w których ruch się odbywał. W warunkach ruchu miejskiego stojący na przystanku autobus komunikacji miejskiej stanowi typową i powtarzającą się sytuację na drodze. Dlatego też odwołanie się do zasad doświadczenia życiowego jako podstawy obowiązku zastosowania się do zasady ograniczonego zaufania musi uwzględniać współczesne warunki miejskiego ruchu drogowego, a zwłaszcza jego natężenie. W związku z tym należy wyrazić pogląd, że ocena naruszenia zasady ograniczonego zaufania powinna nastąpić z uwzględnieniem konkretnej sytuacji drogowej, a zwłaszcza tego, czy kierujący miał wyraźny sygnał, że uczestnik ruchu może zachować się nieprawidłowo, np. wysiadające z autobusu komunikacji miejskiej dzieci, czy brak możliwości korzystania przez pieszych z chodnika przy przystanku autobusowym z uwagi na prowadzone roboty drogowe. Reasumując, zasady ograniczonego zaufania nie można pojmować abstrakcyjnie, to znaczy, że nie obowiązuje ona w oderwaniu od konkretnych okoliczności.

Przykład z sprawy sądowej

W realiach sprawy słusznie Sąd Okręgowy uznał, że oskarżony nie mógł przewidzieć, że pokrzywdzona wybiegnie na jezdnię zza tylnej części autobusu stojącego po przeciwnej stronie jezdni. Z samego faktu, że na przystanku zatrzymał się autobus MZK, nie może wynikać powinność takiego przewidywania, skoro była to typowa sytuacja w ruchu miejskim i nic nie wskazywało na możliwość nagłego pojawienia się pieszego. Wbrew temu co podnosi skarżący, oskarżony nie mógł też słyszeć okrzyku ostrzeżenia ze strony koleżanek stojących po drugiej stronie jezdni ani przewidzieć, że do tej grupy osób będzie chciała dołączyć pokrzywdzona przebiegając z przeciwległej strony jezdni. Podnoszona w kasacji kwestia nienależytego obserwowania drogi przez oskarżonego wynikająca z faktu, że nie podjął manewrów obronnych przed potrąceniem pieszej, nie uwzględnia okoliczności, że piesza wybiegła zza tylnej części autobusu stojącego po przeciwnej stronie jezdni. Oskarżony zaś zgodnie z zasadą należytej ostrożności powinien obserwować jezdnię przed torem ruchu swojego pojazdu, a więc jego uwaga skoncentrowana była na prawej stronie drogi. Biorąc nadto pod uwagę szerokość jezdni wynoszącą 7 m. i przy uwzględnieniu, że autobus MZK zajmował niemal cały przeciwległy pas ruchu, sylwetka pieszej mogła zostać dostrzeżona dopiero w momencie zbliżania się do pasa ruchu pojazdu, a więc tuż przed uderzeniem. Brak reakcji ze strony oskarżonego wynikał więc z parametrów ruchu pieszej i pojazdu oraz możliwości i czasu reakcji psychomotorycznej kierującego.

Nie można więc przyjąć generalnej zasady, iż zawsze okoliczność związana z zatrzymaniem się autobusu komunikacji miejskiej na przystanku zobowiązuje kierującego pojazdem do zastosowania się do zasady ograniczonego zaufania. Wymagane jest jeszcze wykazanie, że w konkretnych okolicznościach i warunkach ruchu drogowego kierujący powinien kierować się tą zasadą. Postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Karna z dnia 16 listopada 2007 r. III KK 233/07

W przypadku jakichkolwiek pytań bądź wątpliwości, pozostajemy do Państwa dyspozycji, prosimy przejść do zakładki kontakt.

Z wyrazami szacunku.

Kolizja czy wypadek drogowy z powodu naruszenia zasady ograniczonego zaufania w ruchu drogowym
5 (100%) 107 vote[s]

Dodaj komentarz