Niewykonanie usługi czy umowy jako oszustwo oraz wyłudzenie - art. 286 k.k.

Niewykonanie usługi czy umowy jako oszustwo oraz wyłudzenie - art. 286 k.k.

Nie każda nierzetelna realizacja umowy cywilnoprawnej może stanowić przestępstwo oszustwa. Zamiaru niewykonania zobowiązania nie można domniemywać w oparciu o sam fakt niewykonania zobowiązania. Zgodnie z utrwaloną linią orzeczniczą sądów podstawowym kryterium rozgraniczenia oszustwa od niewywiązania się ze zobowiązania o charakterze cywilnoprawnym jest wykazanie, że w chwili zawierania zobowiązania (umowy) sprawca działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Przestępstwo oszustwa może być popełnione tylko umyślnie, z zamiarem bezpośrednim, kierunkowym, obejmującym cel i sposób działania sprawcy.

Podstawowym kryterium rozgraniczenia oszustwa od niewywiązania się ze zobowiązania o charakterze cywilnoprawnym jest wykazanie, że w chwili zawierania zobowiązania (umowy) sprawca działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, to jest dążył do uzyskania świadczenia poprzez wprowadzenie w błąd lub wyzyskanie błędu co do okoliczności mających znaczenie dla zawarcia umowy - mając świadomość, że gdyby druga strona umowy znała rzeczywisty stan, nie zawarłaby umowy lub nie zawarłaby jej na tych warunkach, na jakich została zawarta.

Ocena, czy zachowanie kontrahenta umowy, nie wywiązującego się z ciążących na nim zobowiązań, winno być jedynie rozpatrywane w kontekście odpowiedzialności regulowanej przepisami prawa cywilnego, czy jest to już zachowanie wyczerpujące znamiona przestępstwa z art. 286 § 1 KK, nie może być przeprowadzana w sposób schematyczny i uwzględniający tylko jego interes. Ocena zaś zamiaru, z jakim działał, nie może się wyłącznie sprowadzać do oceny składanych przezeń deklaracji co do chęci wywiązania się z umowy, a winna uwzględniać wszystkie aspekty sprawy, w tym rzeczywiste działania, jakie podjął, żeby dotrzymać warunków umowy. Przy ocenie zamiaru, z jakim działał sprawca, nie można też tracić z pola widzenia szczegółowych postanowień umowy, które obie strony zaaprobowały, a bez akceptacji których kontrahent sprawcy nie rozporządziłby swoim mieniem.

Oszustwo w rozumieniu wskazanego przepisu może być bowiem występkiem popełnionym tylko umyślnie, z zamiarem bezpośrednim, kierunkowym, obejmującym cel i sposób działania. Nie każda zatem nierzetelna realizacja umowy cywilno - prawnej może stanowić przestępstwo stypizowane w art. 286 § 1 KK. Procesowej weryfikacji wymaga w szczególności ustalenie, czy niemożność zapłaty wynikała z powodów obiektywnych, w tym takich przesłanek, jak choćby brak zapłaty określonych kwot pieniężnych na rzecz oskarżonego przez inne podmioty gospodarcze, z którymi łączyły go stosunki majątkowe.

Dla pełnej oceny, czy po stronie oskarżonego w chwili zawierania umów istniał zamiar działań oszukańczych niezbędne jest ustalenie i odniesienie się również do innych okoliczności. Mianowicie z utrwalonej linii orzeczniczej wynika, iż w wypadku gdy o niekorzystnym rozporządzeniu mieniem, a w konsekwencji o korzyści majątkowej po stronie sprawcy, przesądza fakt nieuregulowania należności za pobrany towar, dla spełnienia znamion strony podmiotowej niezbędne jest ustalenie, że sprawca już w chwili składania zamówienia na towar miał zamiar nieuiszczenia należności za niego, uiszczenia jej z opóźnieniem, w niepełnej wysokości, czy zależnie od powodzenia innych przedsięwzięć. (patrz m.in. wyrok SA we Wrocławiu z dnia 20 kwietnia 2016 r., sygn. akt II AKa 78/16, wyrok SA w Katowicach z dnia 17 marca 2016 r., sygn.. akt II AKa 39/16). Przestępstwo oszustwa polega więc nie tylko na tym, że sprawca z góry zamierza nie zapłacić za pobrany towar lub świadczone na jego rzecz usługi, ale mamy z nim również do czynienia, gdy sprawca w chwili zawierania umów wie, że nie będzie w stanie zapłacić roszczenia w całości lub w wyznaczonym terminie.

Zachowanie polegające na wyłudzeniu usługi bez zamiaru zapłaty nie odpowiada określeniu wprowadzenie w błąd. Wyłudzenie w języku ogólnym oznacza „zdobyć podstępem coś od kogoś” (Mały słownik języka polskiego, red. E. Sobol, PWN Warszawa 1997, s. 1065). Jeżeli zatem sprawca zamawia usługę nie mając zamiaru za nią zapłacić, to przecież jest to nic innego jak wywołanie w świadomości pokrzywdzonego, którego mienie stanowi przedmiot rozporządzenia dokonywanego przez wprowadzonego w błąd (koszt wykonania usługi), fałszywego wyobrażenia o rzeczywistym zamiarze sprawcy.

Nie ma przy tym znaczenia dla bytu przestępstwa oszustwa, czy pokrzywdzony mógł skontrolować wiarygodność sprawcy i wykryć podstępny charakter jego zabiegów dokładając choćby tylko znikomej staranności, wszak nawet łatwowierność pokrzywdzonego nie wyłącza karygodności wprowadzenia go w błąd (tak: wyrok SN z 10 marca 2004 r., II KK 381/03, OSNwSK 2004/1/523; postanowienie SN z 26 czerwca 2003 r., VKK 324/02. wyrok SA w Krakowie z 10 października 2011 r., II AKa 145/11, OSA 2012/12/3-39).

Nie można również zapominać, że w niektórych okolicznościach fakt, że po zaciągniętym zobowiązaniu zobowiązany nie podejmuje żadnych realnych kroków, aby się ze zobowiązania wywiązać może wskazywać, iż już w momencie zawarcia transakcji nie miał on zamiaru dotrzymać jej warunków. O ile dla ustalenia złego zamiaru sprawcy liczą się, co do zasady, tylko zaszłości z czasu popełnienia przestępstwa, to jednak zdarzenia późniejsze mogą być pomocne w dokonaniu ustaleń co do tego zamiaru, albowiem - jak zasadnie wskazywano w orzecznictwie - „praktyka sądowa, a więc i zasady doświadczenia życiowego, uczą, że w razie oszukańczego zamiaru podmiot jest aktywny przed zawarciem umowy, chcąc wzbudzić zaufanie drugiej strony kontraktu, natomiast po uzyskaniu korzyści majątkowej zrywa te kontakty, a wręcz uniemożliwia je likwidując firmę, zmieniając miejsce zamieszkania i numery telefonów, z których wcześniej kontaktował się w sprawie umowy (...) (por. np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 27 maja 2015 r., II AKa 79/15, LEGALIS nr 1396521).

Zawarcie zobowiązania z umowy wzajemnej, z której jeden z kontrahentów uzyskuje świadczenie, jednak od początku nie ma szans ani zamiaru spełnić w umówionym terminie świadczenia wzajemnego lub zamierza odłożyć je na czas bliżej nieokreślony, jest działaniem oszukańczym, penalizowanym przez przepis art. 286 § 1 KK. Przy ustalaniu zamiaru sprawcy oszustwa należy brać pod uwagę te wszystkie okoliczności, na podstawie których można wyprowadzić wnioski co do realności wypełnienia obietnic złożonych przez sprawcę osobie rozporządzającej mieniem, a w szczególności jego możliwości finansowe, skalę przyjętych zobowiązań, które ma świadczyć z niekorzyścią dla siebie sprawca na korzyść rozporządzającego mieniem w związku z upływem terminów płatności, okoliczności towarzyszące uzyskaniu świadczenia i przyczyny jego niespłacenia. Za niekorzystne należy oceniać rozporządzenie mieniem oceniane z perspektywy pokrzywdzonego.

Do realizacji znamienia wprowadzenia w błąd lub wyzyskania błędu dochodzi bowiem nie tylko wtedy, gdy już w chwili zawierania umowy sprawca nie miał w ogóle zamiaru uiszczenia całości należności za uzyskiwany towar lub inne świadczenie, ale także wtedy, gdy świadomie zataił przed kontrahentem obiektywnie istniejącą sytuację, która ma wpływ na możliwość realizacji warunków transakcji wynikających z umowy. Wystarczające jest wykazanie, że ujawnienie prawdziwego stanu rzeczy powstrzymałoby pokrzywdzonego od zawarcia umowy lub skłoniło do bardziej skutecznego zabezpieczenia jej realizacji. Do wprowadzenia w błąd skutkującego niekorzystnym rozporządzeniem mieniem dochodzi również w wyniku wywołania błędnego wyobrażenia o okolicznościach decydujących o rozporządzeniu lub sposobie rozporządzenia.

Z przepisu art. 286 § 1 KK nie wynika wymóg, aby zamiar popełnienia tego przestępstwa musiał powstać w chwili zawierania umowy. Wydaje się możliwe powstanie takiego zamiaru już w trakcie realizowania umowy. Często zdarza się przecież, że umowa - jeżeli np. dotyczy ona stałej współpracy - jest przez pewien okres wykonywana w sposób właściwy przez jej strony, a problemy zaczynają się dopiero po upływie pewnego - czasem nawet długiego - czasu. W takiej sytuacji nie sposób byłoby przyjąć (wykazać), że sprawca już w momencie zawierania umowy miał zamiar niewywiązania się z niej, choć miało to nastąpić dopiero po upływie dłuższego okresu. Z art. 286 § 1 KK wynika zaś jedynie, że istotne znaczenie ma dokonanie niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Pojęcie to nie musi być tożsame z całą umową, lecz z konkretną czynnością prawną, która stanowi rozporządzenie mieniem. Może więc być tak, że umowa - jako całość - nie jest tożsama z niekorzystnym rozporządzeniem mieniem, jest nim natomiast tylko konkretna czynność wynikająca z realizacji tej umowy, np. wydanie części towaru, za który sprawca następnie nie płaci, czy pobranie kolejnej pożyczki odnawialnej, która - w przeciwieństwie do poprzednio pobranych przez sprawcę pożyczek - nie zostaje spłacona.

Niekorzystność rozporządzenia mieniem przy kontraktach oznacza pogorszenie sytuacji majątkowej kontrahenta, przejawiające się we wszystkich istotnych elementach dotyczących wykonania zobowiązania wynikającego z kontraktu. Zwrócić należy także uwagę, że dla uznania określonego zachowania za rozporządzenie mieniem w rozumieniu art. 286 § 1 KK nie jest istotne, czy czynność prawna była ważna i skuteczna. Nie jest też konieczne, aby była to czynność zgodna z prawem. Jedynym warunkiem jest to, aby czynność stanowiąca rozporządzenie mieniem, w rozumieniu powołanego przepisu, była przewidziana przez przepisy prawa (cywilnego, handlowego, administracyjnego, itd.).

Jeżeli sprawa ma charakter typowo cywilno - prawny i dotyczy nienależytego wykonania usługi oraz rozstrzygnięcia zakresu obowiązywania umowy, to spór pomiędzy stronami tej umowy powinien być rozstrzygany na drodze postępowania cywilnego, a nie karnego. Prawo karne stanowi bowiem w systemie prawnym ultima ratio, co oznacza, że ingerencja prawa karnego w danej dziedzinie życia powinna nastąpić wówczas, gdy inne dziedziny prawa są niewystarczające dla rozstrzygnięcia stosunków prawnych pomiędzy stronami. Zatem prawo karne powinno mieć zastosowanie, gdy w określonej sytuacji dochodzi do celowego wyłudzenia przy pomocy wyzyskania błędnego przeświadczenia strony. Prawo karne nie ma służyć równoległej do cywilnej egzekucji świadczeń pieniężnych w obrocie gospodarczym.

W przypadku jakichkolwiek pytań bądź wątpliwości, pozostajemy do Państwa dyspozycji, prosimy przejść do zakładki kontakt.

Z wyrazami szacunku.

Dodaj komentarz